Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smieszne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smieszne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 marca 2014

Krymowe specjały Stefana

Jak pewnie wielu z Was zdążyło zauważyć, bardzo dużo publikuje materiałów video na swoim kanale YouTube JanekGada i nie inaczej jest z kwestią stworzonej postaci typowego polaka Stefana.

Dzisiaj prezentuje już trzeci z serii osobnych filmów ze Stefanem i nosi on nazwę Stefan o Krymie.
Jak nietrudno się domyślić mocno ironicznie potraktowałem w nim aktualną sytuację polityczną na Krymie. Oczywiście sytuacja jest bardzo poważna i wręcz krytyczna, ale w mediach aż za dużo było tego napięcia, więc postanowiłem, mimo wszystko, zrobić coś luźniejszego w tej tematyce.

Jeżeli zatem lubicie taki trochę czarny humor i nie boicie się Stefana, to zapraszam serdecznie do oglądania:
br />

niedziela, 2 lutego 2014

Czemu nie lubię polskich stacji benzynowych?

Po raz kolejny nie zrobiłem laurki, do tego oberwało się dość solidnie stacjom Orlen, ale nie tylko...

A o czym ogółem mowa?
O najnowszym odcinku Janek Gada:

czwartek, 30 stycznia 2014

Oceniam pewną reklamę...

Strasznie nie lubię jak ktoś nie pomyśli nad tym co prezentuje, szczególnie gdy to jest bardzo krótka forma filmowa jaką na przykład jest reklama. Co mi się nie podoba i w jakiej? Nie przedłużam i zapraszam do "lektury" filmu ;)



czwartek, 31 października 2013

Straż Miejska w Krakowie... na bogato!

Dzięki Pani Redaktor z lovekrakow.pl, a mowa tu o Anecie Zając, mamy zdjęcie jak teraz wyglądają pojazdy Straży Miejskiej w Krakowie. 

Nie od dziś mówi się o naszym mieście, jako "maczetników", więc też Panowie ze Straży Miejskiej muszą zmienić środka bezpieczeństwa!

Sami sprawdźcie co Aneta wypatrzyła dziś w samym centrum Krakowa, na Placu Wszystkich Świętych:

A może to dla Panów Urzędników z Magistratu?
Przecież każdy wie, że nawet zwykła jazda rowerem po mieście bywa niebezpieczna, o czym przekonywał nas Pan Wiceprezydent Miasta Krakowa, wykonując trasę na rowerze w eksorcie policyjnej (link: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/993530,krakow-wiceprezydent-na-rowerze-w-eskorcie-policji-zdjecia-wideo,id,t.html).

Mam nadzieję, że Nam, praworządnym obywatelom Grodu Kraka, też się należą podobne środki bezpieczeństwa! Czy może się mylę?!


poniedziałek, 14 października 2013

Afera z prosiętami w Makro!

Pewnie już dziś czytaliście o aferze związanej z zafoliowanymi prosiętami w niemieckiej sieci Makro, a jak nie to... (cytaty z artykułu na wyborcza.biz)
Niemiecka sieć hurtowni Makro Cash&Carry wprowadziła do swej oferty zafoliowane w całości małe prosięta. Widok jest szokujący. Zareagowała na to już fundacja Viva! zajmująca się ochroną zwierząt, a klienci Makro przeprowadzili zmasowany atak na firmę.
Młode prosięta zapakowane są w całości próżniowo w folię i sprzedawane w dziale mięsnym. Mają od 3 do nawet 10 kg. Widok, trzeba przyznać, jest dość szokujący:
Zdjęcia na tą chwilę Wam podaruje, bo przy moim komentarzu podrzucę też jeden demotywator, który moim zdaniem oddaje idealnie sytuację.
Wpierw jednak reakcje w Niemczech:
Byłam Waszą wierną klientką i dużo zostawiałam pieniędzy w sklepie, ale sprzedaż małych martwych świnek to porażka! Nigdy więcej, choćbym przymierała głodem, nic u Was nie kupię i moi znajomi też mają takie zdanie" - napisała Ewa. Joanna dodaje: "Ciekawe, co się robi w głowach dzieci, które patrzą na takie prosiaczki w sklepie... Nie macie za nic wyczucia i empatii. I te kolorowe papryczki w tle na waszym profilu - co za skrajność - czemu nie wrzucicie prosiaczka?!?! Kiepsko by to wyglądało prawda? Jestem oburzona, zniesmaczona. Zbulwersowana. Wstyd".

Na szczęście rozsądnie odpowiada zaatakowana sieć:
Zapytaliśmy Makro Cash&Carry, jak się ustosunkują do takiej reakcji klientów na sprzedaż prosiąt. - Makro Cash and Carry Polska buduje ofertę w odpowiedzi na potrzeby swoich klientów, a mrożone prosięta są produktem popularnym wśród naszych klientów Horeca [branże hotelarska, restauracyjna i kawiarniana - przyp. red.]. Kwestię wyboru produktu pozostawiamy naszym klientom - tłumaczy Magdalena Figurna z biura prasowego firmy. 
Teraz czas na mój komentarz do tego, krótko i na temat!
No tak, prosiaki to się wzięły z "drzew", Makro to wcale nie jest sklep dla hurtowników i oczywiście jest tabun oburzonych na widok prosięta z jabłkiem w gębie na ruszcie gdzieś w karczmie ;)

Tak jak obiecałem też dla Was demotywator, świetnie obrazujący wybiórcze podejście do tej kwestii:
http://demotykwejki.blogspot.com/2013/10/co-ma-krolik-do-afery-z-makro.html


Blog Archive

Szukaj na tym blogu