Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krakowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krakowie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 stycznia 2014

Co ma wspólnego Kładka Bernatka z Gazownią Miejską w Krakowie?

Pamiętacie jak jakiś czas temu pisałem o tym, że nie podoba mi się ta "rura" idąca przez Wisłę? (dla przypomnienia: http://janekpisze.blogspot.com/2013/10/czemu-mi-kadka-bernatka-w-pejzazu-nie.html   )
Chyba już wiem co autor projektu Kładki miał na myśli, ale zacznijmy od początku...

W Krakowie, na Kazimierzu, jest ulica Gazowa. Na tej ulicy znajdują się obiekty po Gazowni Miejskiej (aktualnie właściciel PGNiG), która to istniała tutaj od 1857 roku. Następnie w 1864 roku podłączono do niej Podgórze.

Teraz pytanie - w jaki sposób podłączono?
Za pomocą rury, to logiczne, ale ważniejsze gdzie ona przebiegała - po moście Franciszka Józefa I.
Ten most nie istnieje, a w jego miejscu jest aktualnie... Kładka Bernatka!

(źródło: Wikipedia / widok na budynki gazowni... nomen omen z poziomu Kładki!)


A może projektant dokonał projektu "rury" nieświadomie?
Z tym pytaniem już Was zostawię samych...


A na koniec, za Wikipedią, ciekawostka:
W 1905 roku rozpoczęto elektryfikację miasta. Początkowo elektrownia była częścią gazowni. 1 lipca 1908 odłączyła się, uzyskując odrębną osobowość prawną i została wpisana do rejestru handlowego jako Elektrownia Miejska w Krakowie. 



poniedziałek, 13 stycznia 2014

Strona, którą zawsze będę polecał pasjonatom Krakowa

Przynajmniej mam taką nadzieję, że zawsze, bo aktualnie każdy wpis mnie ciekawi i staram się przeglądając wychwycić różne detale i nie kryję, że ta strona jest dla mnie często motywacją do działania oraz tworzenia nowych wpisów historycznych na tym blogu. O jakim miejscu mowa?

Przekonajcie się sami:



piątek, 8 listopada 2013

Krakowski most, co po Wiśle wędrował...

Powstawanie tego wpisu nie było łatwe. Szukanie po sieci informacji o tym moście było trochę jak błądzenie we mgle, a przecież to historia końca XX wieku, więc powinno było być prościej. Niestety, nie było.

Pewnie trochę osób pamiętać będzie te czasy - rok 1997 i pamiętna powódź stulecia, która też nie ominęła Krakowa. Następnie rok 1998 - zaczyna być naprawiany most Dębnicki. 

Prawdę powiedziawszy, to zastanawiam się czy przy dzisiejszym ruchu w ciągu Konopnicka-Aleje, byłoby realne takie zamknięcie mostu i postawienie sporo mniejszego, zastępczego obok. Raczej na pewno wiązałoby się to z paraliżem komunikacyjnym miasta.

Most nazwano Lajkonik i stanął on tuż obok istniejącego obiektu przeznaczonego do naprawy
Miałem duże obawy, co do fotografii z tamtego czasu, bo szukając po grafikach w wyszukiwarce Google nic ze zdjęć się nie pojawiło... aż nastąpił przełom, gdy znalazłem jeden link do strony pasjonata komunikacji!

Autora muszę pochwalić i aż samo się prosi by go umieścić tutaj, żeby się lepiej "pozycjonował" w sieci: http://www.psmkms.krakow.pl/index.php/ciekawostki/inwestycje-komunikacyjne/149-most-lajkonik

Dzięki temu autorowi, nie dość, że wsparła jego podstrona mój opis, to jeszcze dostarczyła unikatowych zdjęć z tamtego czasu!

Zatem, nie przedłużajmy - zaczynamy podróż w czasie do 1998 roku!




Most, dzięki swojemu prześwitowi, nie zagrażał żegludze turystycznej na Wiśle. Nie było to takie pewne jeszcze przed rozpoczęciem prac, bo był rozważany pomysł na wypożyczenie innej konstrukcji, ale...
Z zadowoleniem przyjęto więc wiadomość o wypożyczeniu przez wojsko mostu saperskiego typu DMS-65. Konstrukcja przyjechała do Krakowa z podwarszawskiego Karczewa. Podpory sprowadzono natomiast z Tarnobrzegu. Budowy mostu podjęli się żołnierze z 12 Małopolskiego Pułku Komunikacyjnego z Niska. Obiekt liczył 176 metrów długości i składał się z 36 elementów tworzących dwa niezależne mosty o szerokości 4,3 metra każdy. Na każdym z mostów wyznaczono jeden pas ruchu w jednym kierunku. Konstrukcja stanęła na 64 palach wbijanych przez specjalnie sprowadzony do tego kafar. Każdy z pali miał grubość 508 mm, przy czym same ścianki rury liczyły 14 mm. Podpory osadzone zostały na głębokości od 7 do 10 metrów pod dnem Wisły. Budowa mostu rozpoczęła się w połowie kwietnia 1998 roku. Po sześciu tygodniach prac, na początku maja nowy obiekt przejął ruch drogowy z zamkniętego mostu Dębnickiego.
Teraz przyjrzyjmy się Lajkonikowi z bliska: 
 



Czy ten remont spowodował "rewolucję" w ruchu miejskim? 
Myślę, że to pytanie jest jak najbardziej zasadne i na wyżej wymienionej stronie też znaleźliśmy odpowiedź:
Aby ułatwić przejazd przez miasto autobusom MPK, wzdłuż Alei Trzech Wieszczów oraz ulicy Konopnickiej wyznaczono tymczasowe pasy autobusowe. Takie rozwiązanie zastosowano w Krakowie po raz pierwszy. Dzięki temu jednak przez kolejną dekadę powstały stałe buspasy wzdłuż całego ciągu Alei Trzech Wieszczów.
Tutaj warto zwrócić uwagę na ekspresowe tempo robót. Most Dębnicki został wyremontowany w czasie od maja do końca sierpnia 1998 roku! 

Ale czy most dostał po tym remoncie "wolne"? 
Absolutnie nie!

Niektórym muszę uświadomić, że w tym roku nie istniał jeszcze ani most Kotlarski, ani Galeria Kazimierz, ani tym bardziej cała aktualna arteria drogowo-tramwajowa na Mały Płaszów.
Aby ułatwić komunikację między okolicami starych Grzegórzek a Zabłociem, ustawiono, na wysokości aktualnej Galerii Kazimierz, konstrukcję tymczasowego mostu, nazywając go... Lajkonik 2!

Nie zabrakło też na wyżej wymienionej stronie fotografii:

Dodatkowo, warto wiedzieć, że do dziś istnieje tablica pamiątkowa przy Wiśle, po stronie Podgórza:


Most został oddany w kwietniu 1999 roku i służył aż do... końca marca 2002 roku! Oczywiście swoje zadanie zakończył po oddaniu do użytku Mostu Kotlarskiego.

Tak jak już wyżej napisałem - dzisiaj uważam, że byłoby ciężko na pewno byłoby ten pierwszy projekt zrealizować bez prawdziwego paraliżu miasta. Tempo prac było według mnie niesamowite! 
Bardziej realnie widziałbym ten drugi projekt (Lajkonik 2) i powiem szczerze, że nawet jestem w stanie teraz napisać gdzie by się przydał - do odciążenia ruchu w okolicach Rybitwy-Mogiła. Na pewno by też można było to połączyć z inwestycją wschodniej obwodnicy Krakowa, ale czy ktoś o tym dzisiaj pomyśli?

A Wy też uważacie, że taki remont aktualnie spowodowałby paraliż miasta? Co sądzicie na temat mojego pomysłu aktualnego, tymczasowego mostu na Wiśle?


wtorek, 5 listopada 2013

"Anioł w Krakowie" czyli jak możesz pomóc Świętemu Mikołajowi!

Bardzo, bardzo fajna akcja i też przyłączam się do promowania jej... pytacie jaka?

Oto i szczegóły!

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym jak św. Mikołaj dostarcza prezenty w ciągu tylko jednego dnia? My wiemy – ma u swego boku wiernych pomocników. 

Stowarzyszenie „Budujemy Nadzieję” w ramach akcji „Anioł w Krakowie” także w tym roku pomoże Świętemu Mikołajowi w spełnieniu marzeń dzieci z domów dziecka oraz rodzin wieloproblemowych. 
Przyłącz się do nas! 

Przekażemy Ci list jednego z naszych podopiecznych, a Ty kupując wymarzony prezent, wywołaj na jego twarzy wielki uśmiech. 
Możesz również wesprzeć finansowo naszą mikołajkową akcję, a my sprawimy, że nikogo nie ominie magiczny moment odpakowywania podarunków.

Skontaktuj się z nami: akcja@aniolwkrakowie.pl

Oczywiście przekazuje też numer konta Stowarzyszenia:
Bank Zachodni WBK S.A.61 1090 1665 0000 0001 1671 5045Stowarzyszenie Budujemy NadziejęKonstytucji 3-go Maja 1532-050 Skawina
Także link na Facebooka: https://www.facebook.com/aniolwkrakowie?fref=ts
A z mojej strony dodam: nie bądźmy bierni Kochani, zadziałajmy dla dobra pociech!

Blog Archive

Szukaj na tym blogu